Sprzedaż z biurem nieruchomości
Przede wszystkim musimy mieć dokument potwierdzający nasze prawo do nieruchomości – może to być wypis z księgi wieczystej albo nadane spółdzielcze prawo własności. To istotne, albowiem jedynie osoba będąca właścicielem mieszkania może nim dysponować w zakresie zbycia względnie najmu. Agent nieruchomości zanim podsunie umowę, to sporządzi też coś w rodzaju kwestionariusza naszej nieruchomości. Zapyta o surowce zastosowane we wnętrzach, o rozłożenie pomieszczeń, o inne istotne elementy. Być może, jeśli jest na to korzystna pora, umożliwimy pośrednikowi nieruchomości obejrzenie lokalu mieszkalnego i wykonanie zdjęć, które później zostaną wyeksponowane na stronach biura. Do zrealizowania zdjęć również trzeba się przyszykować. Dobrze, by wnętrza były uporządkowane a zepsute przedmioty zlikwidowane – mimo że przykładowo stara kanapa nie będzie sprzedawana wraz z mieszkaniem, to jednak ogólny wizerunek lokalu musi być pozytywny, zachęcający do kupna. Jeśli już agent pozyskał wszystkie dane do utworzenia ogłoszenia i wykonał zdjęcia nieruchomości, nic nie stoi na przeszkodzie, by parafować umowę. Musimy zastanowić się jednak, czy chcemy, by tylko to jedno biuro zajmowało się naszą sprawą, czy może pożądane byłoby nasze ogłoszenie umieścić na stronach zaprzyjaźnionych biur w tak zwanym systemie wymiany ofert. Rozmaite są opinie o skuteczności jednej lub drugiej metody, jednak musimy pamiętać, że na proces sprzedaży ma wpływ bardzo wiele czynników i nawet jeśli nasz makler jest nadzwyczaj operatywny, to położenie lub powierzchnia mieszkania może być powodem przeciągającego się procesu sprzedaży.